Według WHO endometrioza dotyka około 10% kobiet w wieku rozrodczym na całym świecie. Jest to to przewlekła choroba estrogenozależna o podłożu zapalnym, w której błona śluzowa macicy (endometrium) występuje poza jamą macicy. Komórki endometrium mogą rozrastać się w różnych lokalizacjach, np. w jajnikach, pęcherzu moczowym, jelitach, otrzewnej, czy nawet płucach i mózgu. Zmiany te regularnie podlegają cyklom hormonalnym i namnażają się, w wyniku czego tworzą stan zapalny. Endometrioza powoduje ogromny ból, zaburzenia hormonalne i często jest podłożem niepłodności. Niestety przyczyn endometriozy nie zostały jeszcze poznane, a proces diagnostyczny trwa średnio między 5 a 10 lat. Przerażające, prawda?
Choć leczenie farmakologiczne i chirurgiczne odgrywa ważną rolę, coraz więcej specjalistów zwraca uwagę na ogromne znaczenie odpowiedniej diety w łagodzeniu objawów i poprawie jakości życia. Dieta może wpływać na zmniejszenie stanu zapalnego w organizmie, równowagę hormonalną oraz funkcjonowanie układu odpornościowego, co ma istotne znaczenie w przebiegu endometriozy.
Poznasz podstawowe zasady żywieniowe, które warto wdrożyć, aby wspomóc leczenie endometriozy, zmniejszyć dolegliwości bólowe i poprawić samopoczucie na co dzień.
Odpowiedni bilans diety ma naprawdę ogromne znaczenie i może bardzo mocno wspomóc płodność, a także przyczynić się do zmniejszenia bóli miesiączkowych. Warto tu powiedzieć o tym, że nie ma jednego idealnego modelu żywieniowego. Każdy rodzaj diety to tylko narzędzie do osiągnięcia celu. Każdy model żywieniowy powinien natomiast opierać się na podstawowych fundamentach:
Dodatkowo warto zwrócić uwagę na poniższe elementy:
W endometriozie błonnik spełnia dodatkową, bardzo ważną rolę, mianowicie zmniejszenie wchłaniania estrogenów w jelicie i zwiększenie ich wydalania wraz z kałem. Pamiętasz, jak mówiłam na początku, że endometrioza jest chorobą estrogenozależną? Oznacza to, że może dochodzić do gromadzenia estrogenów, przez co tworzy się ich nadmiar. Nadmiar estrogenów nazywany jest przewagą estrogenową, co działa niekorzystnie – może nasilać bóle miesiączkowe, bóle piersi, PMS, a także przyczyniać się do rozwoju chorób nowotworowych. Jeśli spożywamy większe ilości błonnika, należy pamiętać o uzupełnieniu nawodnienia. W innym przypadku może dojść do zaparć.
Nie ma badań, które potwierdzałyby szkodliwość laktozy czy glutenu w kontekście endometriozy. Dlatego też moja praktyka opiera się na reakcji organizmu pacjenta – jeśli występują dokuczliwe objawy po spożyciu, to ograniczamy/eliminujemy. Jeśli nie, to nie widzę takiej zasadności.
Czyli jak mogą wyglądać Twoje przeciwzapalne posiłki:
Bibliografia: